piątek, 23 września 2022

340. Ice and Fire - Maria Brovko - cz.3

 

Ice and Fire - Maria Brovko - rozmiar w xxx - 184 x 203 - cz.3


Wyszywam na farbowanej ręcznie aidzie 16ct, która została zafarbowana przez Monikę Blezień - Igiełka MB. Kolory farby - zielony, czerwony, żółty.
Muszę przyznać, że jestem niesamowicie ciekawa efektu końcowego.

Stan na 29.04.2022r.

Stan na 25.05.2022r.

 
Stan na 30.06.2022r.
 
  Stan na 31.07.2022r.

  Stan na 31.08.2022r.

Jak widzicie postępy z miesiąca na miesiąc są znikome, ale zawsze parę xxx do przodu... I wilk się wyłania ;)
Jeszcze bardzo dużo pracy przede mną.



poniedziałek, 19 września 2022

339. Torba z kwitami polnymi od Coricamo

Tym razem chciałam Wam pokazać zestaw z kwiatami od Coricamo zawierający wzór, kanwę wypruwalną, mulinę na bobinkach i igłę.

Kwiaty wyszyłam na torbie, którą można zamienić w plecak - wkrótce do nabycia również w Coricamo.

Kanwę wypruwalną przymocowałam do torby w ten sam sposób co do koszuli i tak samo jak wcześniej narysowałam sobie pola - post z koszulą.


Wymierzyłam sobie potrzebną ilość kanwy i zrobiłam błąd, który w przypadku osoby już chwilę wyszywającej zdarzyć się nie powinien. W złym miejscu zaznaczyłam sobie, gdzie będzie się zaczynał haft i niewielka część wyszła mi poniżej kanwy wypruwalnej. Jakoś sobie poradziłam, ale już wiem, że trzeba być jeszcze bardziej czujnym...


 

Tak wygląda gotowy haft w krzyżykach, zostały już tylko backstiche do wyszycia.



Tym razem kontury zrobiłam przed wypruciem kanwy.
Krzyżyki wyszywałam 2 nitkami muliny, natomiast kontury - 1 nitką.



Następnie wyprułam kanwę.
Przed wypruciem kanwy wypruwalnej należy całość spryskać wodą lub namoczyć w wodzie i powoli wyciągać nitki niemal pojedyńczo, aby nie uszkodzić haftu, tym bardziej konturów. Nitki wyciągamy jedna za drugą, najlepiej po kolei i nie należy próbować na siłę wyciągać wyrywkowo, gdzieś ze środka.

Wyprany haft na torbie.




Gotowy haft należy od spodu zabezpieczyć flizeliną, aby nie zahaczać o niego podczas wkładania i wyjmowania rzeczy z torby.

 To sem ja :) Trochę przytyta...



Torba jest bardzo pojemna i solidnie wykonana.
W środku ma kieszonkę na zamek.
Materiał jest gruby, dobry gatunkowo. Jedyny mankament to, że łatwo się mnie i trudno prasuje, ale mnie osobiście to nie przeszkadza. Osoby lubiące perfekcjonizm powinny wziąć to pod uwagę.  
Wyszywanie na gotowej, zszytej torbie może być męczące ze względu na trochę utrudniony dostęp i konieczność trzymania w ręku, jednak efekt końcowy wynagradza wszelkie niedogodności podczas wyszywania. 
 
Spokojnego i pięknego dnia!
Ula


piątek, 5 sierpnia 2022

338. Świnka morska na kieszonce od Coricamo

W ostatnim czasie miałam przyjemność testować zestaw ze świnką morską od Coricamo zawierający wzór, kanwę wypruwalną, mulinę na bobinkach i igłę.


Na kanwie pisakiem spieralnym (ja używam takiego firmy Prym) naniosłam sobie kratki 10 x 10 krzyżyków - znacznie ułatwiło mi to póżniej pracę, ponieważ wybrałam koszulę w paski, co mnie trochę rozpraszało.

Kanwę do koszuli najpierw przypięłam szpilkami, a póżniej przyfastrygowałam, żeby podczas wyszywania kanwa nie przesuwała mi się na materiale.


Doszłam do wniosku, że wzór jest mały więc spróbowałam wyszywać "w ręce", ale po pierwsze to bardzo niewygodne i mimo fastrygi materiał przesuwa się w stosunku do kanwy, a po drugie krzyżyki wychodzą nierówne. Wyprułam, więc to co wyszyłam i założyłam tamborek.


Tamborek zdecydowanie ułatwia pracę.
Napina obydwa materiały i trzyma je w tym samym miejscu, dzięki czemu krzyżyki wychodzą równe.
Pierwszy rząd jest zaraz przy kieszonce, więc trzeba uważać, aby jej sobie nie przyszyć ;)


Trzeba też uważać, aby w trakcie pracy nie przeszyć sobie fastrygi, bo potem nie da się jej wypruć i będzie nieestetycznie wyglądać. Ja ją usuwałam na bieżąco w trakcie pracy tam, gdzie do niej dochodziłam i haft "trzymał" mi już materiał. 



Najpierw wyszyłam całą górę (czyli to co nad kieszonką), potem przecięłam kanwę wypruwalną i wtedy dopiero wyszywałam kieszonkę fastrygując sobie ten odcięty kawałek do kieszonki.



Następnie wyprułam kanwę.
Przed wypruciem kanwy wypruwalnej należy spryskać wodą całość lub namoczyć w wodzie i powoli wyciągać nitki niemal pojedyńczo, aby nie uszkodzić haftu. Kanwę można troszkę przyciąć przed wypruciem, ale nie za dużo. Trzeba tyle zostawić, żeby było za co złapać i pociągnąć zwłaszcza w miejscach, gdzie duże pole pokrywają krzyżyki.




Po wypruciu kanwy przeprałam koszulę i dopiero wtedy zabrałam się za wyszycie konturów.

Kontury zrobiłam dopiero po wypruciu kanwy, ponieważ gdybym zrobiła to wcześniej to miałam obawy, że po wypruciu kontur za bardzo odstawałby mi od koszuli.
Krzyżyki wyszywałam 2 nitkami muliny, natomiast kontury - 1 nitką.

Gotowy haft na koszuli od spodu można zabezpieczyć flizeliną.




Wyszywałam przy użyciu aplikacji od Coricamo, która wg mnie jest rewelacyjna i bardzo mi ułatwia, i przyspiesza pracę. Powoduje, że zawsze wiem gdzie jestem, ile mi jeszcze zostało do końca i przede wszystkim nie mylę się!

Koszula na "ludziu".


Co myślicie o takim ozdabianiu swoich ubrań?
Założylibyscie taką koszulę?

Z tymi pytaniami pozostawiam Was życząc pięknego weekendu!
Ula

wtorek, 10 maja 2022

337. Ice and Fire - Maria Brovko - cz.2

Ice and Fire - Maria Brovko - rozmiar w xxx - 184 x 203 - cz.2


Wyszywam na farbowanej ręcznie aidzie 16ct, która została zafarbowana przez Monikę Blezień - Igiełka MB. Kolory farby - zielony, czerwony, żółty.
Muszę przyznać, że jestem niesamowicie ciekawa efektu końcowego.

Stan na 28.03.2022r.

Stan na 29.04.2022r.
Wyłonił się smok i zaczynam wierzyć, że nie porzucę tego haftu i nie stanie się on ufokiem :)



A Ty widzisz smoka?




środa, 4 maja 2022

336. Zielnikowa dalia - cz.1

W kwietniu - o czym wspomniałam w poprzednim poście - rozpoczęłam też pracę nad pozbyciem się kolejnego ufoka :)

Tym razem to zielnikowa dalia, którą rozpoczęłam chyba w 2020r...., a może w 2019... nie pamiętam. W każdym razie leży długo i woła, żeby skończyć.

Stan na 10.04.2022r.


Stan na 29.04.2022r.


Powoli do przodu, a najważniejsze, że przybywa :)
Nie wiem na ile mi starczy zapału, ale żeby nawet po 10 xxx przybywało to zawsze lepsze coś niż nic...

Miłego dnia!


piątek, 29 kwietnia 2022

335. Biscornu Christmas star

 Dzisiaj chciałam Wam przedstawić kolejną walkę z ufokiem.

Do salu zapisałam się w grudniu 2019r. 

Olga HDStich organizuje zawsze sale przed świętami prowsławnymi, czyli w trakcie naszych świąt i kolejny fragment wzoru przesyła po wyszyciu w terminie wcześniejszego. Pierwszą część udało mi się wyszyć w terminie, więc jest w całości. Na drugą dostałam już tylko pierwszą część i zawaliłam termin, co zakutkowało brakiem daleszej części wzoru. Zniechęciło mnie to do dalszej pracy nad nim. W takiej postaci haft przeleżał, aż do teraz.


Teraz pomyślałam, że mimo wszystko nawet mając jedną część wyszytą, a drugą nie (brak wzoru) można zrobić igielnik. W marcu tego roku wyszyłam drugą część.
W moim założeniu poduszczeka miała być kwadratowa, więc pomyślałam, że odległości pomiędzy częściami będzie ok, bo nie bedę rozcinać tylko przeprasuję i zszyję.

Niestety coś mnie podkusiło, żeby jednak przeciąć i zszyć jak biscornu..., i zaczęły się schody. Wyszyłam na półtnie handager i przy zszyciu nastąpiła katastrofa, którą powinnam przewidzieć.

Na grupie dziewczyny doradziły, aby podkleić flizeliną lub przesunąć się z backstichem i zszyć w innym miejscu. Niestety nie udało mi sie kupić takiej flizeliny z metra, jak była kiedyś. Kupiłam na taśmie... Jednak ona niewiele pomogła (byłaby dobra do zabezpieczania krajów materiału przy wyszywaniu).
Ostatecznie skończyło się na rozpruciu, zrobiniu nowej obramówki i zszyciu w innym miejscu.
Biscornu po cięzkich bojach wygląda tak...





Haft zgłaszam na zabawę u Tereni :)


Słonecznej i ciepłej majówki życzę wszystkim zaglądającym tutaj!