Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizer. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2016

160. Organizer z ptaszkami

W lipcu testowałam Wiosenne ptaszki dla Kokardki - hafty powstały (tutaj), ale nie zostały zagospodarowane, bo już wtedy wiedziałam co powstanie, jednak nie mogłam tego zdradzić, a dlaczego za chwilę się dowiecie.

Ewcia uwielbia ptaszory wszelkiej maści i specjalnie dla niej powstał organizer z tymi ptaszętami :)
Do uszycia organizera wykorzystałam kanwę firmy Tajlur 14ct kolor 11740 (szary).









Organizer już u Ewci :) 
Ewcia zadowolona, więc ja też!

piątek, 7 października 2016

151. Organizer hafciarski

Zakupiłam sobie organizer hafciarki u Moniki i muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona.

Organizer jest wykonany bardzo starannie i estetycznie.
 Ma kieszonkę na wzór, tamborek, nici, nożyczki i co tam jeszcze potrzebujecie ze sobą zabrać wybierając się z haftem w plener lub podróż.
 Tak się prezentuje w środku. Jak zobaczyłam prototyp to od razu wiedziałam, że chcę taki :) Dodatkowym atutem organizera jest fakt, że możecie go zamówić w swoich ulubionych kolorach, zarówno materiał wodoodporny, jak i lamówka mają szeroką gamę kolorystyczną.
 Monika dołożyła woreczek z kotami. Oczywiście wiadomo dla kogo ;)
 Szczęśliwa właścicielka woreczka :)
Po dokładne dane techniczne oraz zdjęcia organizera z przykładowym wyposażeniem  zapraszam do Moniki Tutaj. Jeżeli chciałybyście zakupić taki organizer zapraszam do Moniki sklepu Tutaj. Naprawdę warto!



Moniko dziękuję za doskonale uszyty organizer oraz za woreczek :)

piątek, 26 sierpnia 2016

145. Aniołkowy organizer

ak już zapowiedziałam w poprzednim poście dzisiaj czas na aniołkowy organizer ;) 
Ścianki organizera i dach zostały wyszyte na aidzie Tajlur 16ct koloru niebieskiego dwoma nitkami muliny DMC. Znowu będzie dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że wytrwacie do końca :)
Generalnie projekt domku zakłada brykające/bawiące się aniołki na trzech ścianach, na dachu śpiące, a elewacja frontowa taka tradycyjna z oknem i drzwiami.

Front domku z drzwiami i okienkiem... Tylko drzwi są wyszyte ;)
A w okienku zasłony z koronki upięte różyczkami i maszyna, i to nie byle jaka, bo Singer.
 I teraz będziemy poruszać się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, żeby obejść domek dookoła. 







Aniołki na dachu wg wzoru Moniki Blezień do nabycia tutaj. We wzorze znajdują się trzy aniołki, do mojej koncepcji spasowały dwa. 


Koronka przy dachu pojawiła się w ostatniej chwili, bo jakoś tak czegoś mi brakowało i podoba mi się w takiej wersji. Koronkę można odpruć, gdyby obdarowanej taka wersja się nie podobała.
Przy domku z motylami pisałyście, że chciałybyście zobaczyć środek, ale wtedy nie zrobiłam takiego zdjęcia, więc teraz proszę bardzo.
 A tak się otwiera.


I to by było na tyle. Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do tego miejsca.

sobota, 21 maja 2016

134. Organizer z motylami

Ostatnio mało mnie tutaj, a to za sprawą organizera, który dzisiaj zaprezentuję. Bardzo dużo pracy przy nim było, ale jestem zadowolona z efektu końcowego. Warto było włożyć w niego tyle pracy. Będzie bardzo dużo zdjęć.
Ściany organizera zostały wykonane z tkaniny Perllen 25ct firmy Zweigart koloru naturalnego, podłoga (dno) - filc w kolorze ciemnozielonym, dach - aida 16ct w kolorze niebieskim. Wyszywałam różnymi nićmi od DMC przez Ariadnę po nici bezimienne.
Wymiary w rzucie 20 x 15 cm, wysokość w szczycie 19 cm. Cała kompozycja jest moim projektem. W moim projekcie znajdziecie trochę haftu krzyżykowego, pół-krzyżyki, łańcuszek, haft płaski, ścieg za-igłą i wiele innych technik. Spróbowałam też haftu bulionowego i dzięki temu wyrosły różyczki.
Zapraszam do oglądania zdjęć :)
Skoro organizer jest w formie domku to na elewacji wejściowej nie mogło zabraknąć drzwi i okna. 
Na dachu (który imituje niebo) wiatr dmuchał i chuchał, i wydmuchał z białych chmurek inicjały imion całej rodziny pewnej Ani ;) Pomiędzy literkowymi chmurkami fruwają zawadiackie motylki.
Mój syn przeczytał SZAŁ... co nie było moim zamiarem... samo tak jakoś wyszło...
Polski domek kojarzy mi się z malwami, więc i u mnie ich nie zabrakło. Różyczki zakwitły haftem bulionowym. A na ścianie usiadła biedronka.
Malwy koniecznie musiałby być kolorowe...
 Zza narożnika ciekawie wygląda pojedynczy szafirek...
 A tuż obok przy ścianie szczytowej wyrosły szafirki, koniczynki... i dmuchawce...
Wiatr i tutaj psoci, i piękne białe kule dmuchawców rozwiewa po świecie... Motylek  mocno trzepie swoimi skrzydełkami, jednak wiatr jest silniejszy i motylek musi się poddać i lecieć z wiatrem.
Piękny, pękaty trzmiel bzyczy przy kwiatach szafirków.
 Za rogiem witają nas kolejne kwiaty i motyle.
Z tylu domu przez lata motyl o niebieskim i czerwonym ubarwieniu... ciekawe co to za motyle? Na dachu chmurki. Trzeba je przegonić, żeby słoneczko świeciło. Gdzie podział się ten wiatr? 
 Pod oknem lata ważka, jej skrzydła mienią się do słońca.
Koniczynka kwitnie i rozsiewa swój zapach wabiąc motyle.
 Ciekawe co rośnie przy drugiej ścianie szczytowej...
Domek czeka aż zamieszka w nim jakiś ptaszek... hm..., a może motylek?
  Znowu malwa... tym razem cieniowana...
 Motylek zwabiony zapachem...
 Tym sposobem obeszliśmy domek dookoła i wróciliśmy do punktu wyjścia...

Organizer zgłaszam na Wyzwanie #5 - "Owady" w Szufladzie

***
Jedna część dachu się otwiera ;) a środek zapełnia się przydasiami dla Ani :)
Heheheheh... oczywiście motyle w środku też się znajdą :)